Wysyłam w kosmos…

with Brak komentarzy

Pewnego burzowego wieczoru, gapiąc się w ścianę deszczu za oknem, przypomniałam sobie podobne letnie wieczory przed wieloma laty, kiedy to będąc smarkatą siksą z poważnymi pretensjami do dorosłości namiętnie słuchałam Niedźwieckiego i trójkowej listy, z uchem „przy zgłuszonym odbiorniku”, po … Read More

Przestrzeń szeroko zamkniętych okien

with Brak komentarzy

Białe i czarne – naznaczone umieraniem, zasnute bielmem czasu oczodoły okien, otwarte do krzyku nieme drzwi, bezzębne i sine… Schody donikąd mozolnie wspinają się po ścianach, potykając o strupy starej farby… Połacie sklepień, jak skronie z dziurami po kuli, popełniają … Read More

1 2 3 4