Fotografia artystyczna i użytkowa

Archive for Październik, 2012

Bo Julia i ja…

„…bo Julia i ja przez całą noc szykujemy cudów moc
i jutro, skoro świt, te cuda będą służyć ci…
Słoneczne skry, w których śmiech śpi,
co kluczem jest do wszystkich ludzi,
i słowa dwa, a kto je zna,
ten w każdym sercu miłość wzbudzi…”

To była moja pierwsza sesja z taką malutką istotką, jaką jest Julcia. Wzruszyła mnie rozmowa bez słów Julii z jej ojcem. Księżniczka tatusia 🙂
Pozdrawiam szczęśliwą rodzinkę!


Backstage beauty

Historia bez happy endu, jakich wiele.
Laura miała wszystko – młodość, urodę, wdzięk, talent, sławę i rzesze wielbicieli.
Codziennie przed wyjściem na scenę chłodno i rzeczowo oceniała swoje odbicie w lustrze,
jak aktywa wymagające uważnej troski, aby przynosiły spodziewany zysk.
Tuż przed – w jej nieprzytomnych oczach płonął blask oczekiwania, męcząca niepewność wprawiała w nerwowe drżenie.
Tuż po – paraliżował ją strach przed wyjściem z roli i wieczornym samotnym drinkiem.
Wśród powodzi bezimiennych kwiatów jeden mały bilecik. Kilka słów. Zamiast.

Nie wszystko jest takie, jakim się wydaje.
Nikt nie zobaczy prawdziwej Laury w garderobie za sceną.
Show must go on…

Gorące podziękowania dla mojej modelki – Ady Barbarewicz.


Ogłoszenia parafialne

Ojjj! Zaniedbałam uprawianie bloga, grządki puste, spamowe chwasty ino rosną…
Ostatnio weekendowa aura nie sprzyja jesiennym plenerom – ładnie jest tylko w tygodniu, kiedy człowiek z pracy leci do szkoły albo na prace polowe, a potem to już leci na pysk.
Zbiera mi się na jakiś dłuższy tekst, jak zwykle wyczekuję odpowiedniego momentu, nastroju, ciszy…
Czekaj tatka latka… A liście z drzew lecą – klony już kolorowe, trzeba będzie znów z liści róże zwijać, bo zeszłoroczne się były zeschły…
Niedługo pokażę troche czarno-białych zdjęć z sesji o roboczym tytule „Backstage Beauty”, a dziś trzy fotki z wrześniowej nauki panoramowania w zdjęciach ruchu – jeszcze muszę poćwiczyć.
Może z motocyklem tym razem? Faster, harder, Scooter! Kto jeszcze ten happyhardkorowy łomot pamięta?…

Aha, miałam jeszcze wstawić plakat wystawy pokonkursowej „Moje Pomorze”, co by się chwalić.
Na wernisażu odbiorę dwie nagrody: Grand Prix i I nagrodę w kategorii Wydarzenia – jeśli dojadę nań, bo jak widać, wystawa wywędrowała aż do Słupska i wernisaż jest we wtorek.
Serdecznie zapraszam na wernisaż i wystawę, w imieniu Trójmiejskiej Szkoły Fotografii.