Ja tylko na chwilę…

with 4 komentarze

Jedni wiedzą, a inni – mam nadzieję – rozumieją, że przełom kwietnia i maja wypędza większość właścicieli przydomowych ogródków do roboty w polu.
Nie chciałabym narzekać za bardzo, ale nijak nie umiem połączyć czasowo pracy, szkolnych zajęć, zdjęć i jeszcze grzebania na moim ugorze.
A na ugorze właśnie chciałabym popracować teraz najbardziej, zanim mlecze i inne chwasty rozpanoszą się na dobre.
Grzebanie w ziemi, choć niszczy mi kręgosłup nie mniej niż ślęczenie przy komputerze, psychicznie mnie uspokaja, wycisza.
Nie wiem, jak to się dzieje, że wszystkie myśli podczas pielenia, grabienia, sadzenia – stają się łagodniejsze, przyjemniejsze.
Zajęcie rąk nie wyłącza myślenia, ale jakby je systematyzuje. Poza tym ten zapach mokrej od wiosennego deszczu ziemi, mmhmmm….
Zwierzyłam się dziś koleżance, że priorytetem w moich majowych babskich wydatkach jest wywrotka czarnoziemu. A dla niej priorytetem są nowe buty.
Nawiasem mówiąc, nie mam butów na wiosnę, a w kaloszach do pracy nie bardzo, nie?

Kolega Pe. uświadomił mnie w tym tygodniu, że w zeszłym roku zostałam wyróżniona (tzn. moje zdjęcie) w jednym z konkursów fotograficznych portalu fotopolis.pl.
Byłam mocno zdziwiona, bo żadna wiadomość, mail, ani tym bardziej nagroda, nie dotarły do mnie przez ostatni rok.
Ale – kto pyta, czasem nie żałuje i… tak, dostanę w końcu książkę od redakcji.
A tutaj była informacja o wyróżnieniu, której nie miałam okazji przeczytać, bo nieregularnie zaglądam na te wszystkie strony:
wyniki konkursu „Architektura w obiektywie””
Zgadnijcie, co przedstawia wyróżnione zdjęcie? Czy rzeczywiście budzi niepokój?
Do miłego!

4 Responses

  1. pe
    | Odpowiedz

    Bardzo, bardzo lubiane przeze mnie zdjęcia – takie czyste, świeże i pachnące 😉
    I jaką książeczkę dostaniesz? 🙂

    • Anna eM.
      | Odpowiedz

      Pachnące wilgotną ziemią 🙂
      „W stronę lepszych zdjęć” Davida Notona.

      • pe
        | Odpowiedz

        A żebyś wiedziała, że tak zawiało tym zapachem 😉

  2. Max2
    | Odpowiedz

    Szkoda, że nie mieszkasz bliżej, bo bym ci chociaż chwasty powyrywała.
    A co do zdjęcia – jest tajemnicze i we mnie budzi niepokój. Patrząc na to zdjecie zadaję sobie pytanie: „co to za tajemnicze drzwi i czy kryje się za nimi jakaś straszna tajemnica?”

Leave a Reply