Odjazd

with Brak komentarzy

Trzecia i ostatnia część zdjęć dla Ani i Mirka.
Zawsze fascynowały mnie klimaty starych stacji kolejowych, opuszczonych peronów, bocznic i rozjazdów.
Niech mi ktoś załatwi przepustkę na tereny dawnych lokomotywowni – tych półkolistych, ceglano-drewnianych budowli tak doskonale symetrycznych i zagarniających przestrzeń łukiem swych skrzydeł…
Ponieważ bywam zwykłym stracholcem i do tego praworządnisią, nie zdecydowałam się na nielegalne łażenie z Młodą Parą po co ciekawszych obiektach PKP z tabliczkami „Wstęp wzbroniony”. Na razie.
Musiała wystarczyć mała bocznica na Oksywiu, całkiem dostępna i pod nosem ochrony portu wojennego.
Ślicznie dziękuję Państwu D. za cierpliwość, a do postu dołączam – bardzo a propos kolejowych klimatów – obraz do piosenki Renaty Przemyk. Dziś śpiewała swoje „the best” w gdańskim Parlamencie – a ja niestety, zasuwałam nowym odcinkiem autostrady.

Renata Przemyk – Odjazd

Leave a Reply