Debiut

with Brak komentarzy

Nie będę ściemniać – jak większość pasjonatów fotografii spróbowałam swoich sił w branży ślubnej, skądinąd znanej mi już pod kątem popełnianych czasem dekoracji
i zaproszeń.
Jak to za pierwszym razem: dużo tremy, ale i przyjemności 😉
Jeszcze przyjemniejszy jest plener, bo tak intymniej w czworokącie: Para Młoda, ja i mój aparat…
Czy jakieś nowe spojrzenie?… Chyba nie, Ameryki nie odkryję. Może z czasem, jak mnie trochę w tej szkole dokształcą.
Dziś tylko fotki, bez opowieści. Przygotowania do ślubu Ani i Mirka. Detale.
Ewentualne konstruktywne uwagi do komentarzy, z miażdżącą krytyką poproszę na maila 🙂