Dziewczyny lubią brąz

with Brak komentarzy

Upalne lipcowe popołudnia trudno znieść nawet na Wybrzeżu.
W tym roku już nie tylko Zatoka, ale i Bałtyk produkują żółtobrązową paćkę -że niby to glony czy coś…
Wszystkie parkingi na półwyspie opanowali dzierżawcy żądający trzech złotych za godzinę parkowania, przy czym łańcuch przy wyjeździe trzeba sobie samemu odczepić, bo oni zajęci inkasowaniem.
Inkasują też lotne rowerowe patrole policyjne – przystojni, opaleni przedstawiciele władzy wykonawczej w srebrnych kaskach walą mandaty tym, co pożałowali tych trzech złotych za godzinę i zostawili wóz na ciasnym poboczu i tak już pękającego w szwach półwyspu.
A już nad popularnym jeziorem w okolicach Trójmiasta parkowanie tylko pięć złotych za cały dzień.
Do tego popularne melodie biesiadne z pobliskiego baru gratis. Na cały regulator.
No i jakieś dwa metry kwadratowe ziemi z kępkami wyłysiałej trawy do dyspozycji.
Jezioro mam trzy kilometry od domu, ale decydowanie wolę skrzypiący piasek parzący stopy na mało uczęszczanej plaży gdzieś za Chałupami. I morze, nawet z glonami.
Dwie przestrogi konsumenckie:
– jeśli macie jasną karnację ze skłonnością do opalania na czerwono, to kupujcie, do cholery, kremy z wysokim filtrem, żeby potem nie zdychać i nie biadolić o tym z masochistyczną lubością na blogu (wiesz, Pe… mam wyrzuty sumienia w związku z tym przyśpieszaczem :-*)
– nie kupujcie tanich chińskich materacy plastikowych typu intex, jeśli chcielibyście skorzystać z nich więcej niż raz…

/ Przyłapane w maju, w Toruniu.

Leave a Reply